Czy dane osobowe w ochronie zdrowia są bezpieczne?, 28.01.2013
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2013-01-28 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2013-01-28 12:59:42 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Omówieniu kwestii bezpieczeństwa danych w ochronie zdrowia poświęcona była konferencja prasowa zorganizowana z okazji VII Dnia Ochrony Danych Osobowych.
W 2013 r. Generalny Inspektor za temat przewodni VII Dnia Ochrony Danych Osobowych wybrał „Dane osobowe w ochronie zdrowia i badaniach klinicznych”. Już wkrótce bowiem polską służbę zdrowia czekają rewolucyjne zmiany. Powstanie system informacji medycznej, w którym zgromadzonych będzie wiele informacji o pacjentach, przez Internet każdy będzie mógł sprawdzić, jakie usługi medyczne zostały mu udzielone przez publiczne placówki opieki zdrowotnej, a od 1 sierpnia 2014 r. cała dokumentacja medyczna pacjentów będzie musiała być prowadzona wyłącznie w postaci elektronicznej.
– Wprawdzie wiele z przepisów prawnych dotyczących przetwarzania danych osobowych pacjentów i osób ubezpieczonych zostało już uchwalonych, a część nawet już weszła w życie, to jednak najważniejsze decyzje dotyczące praktycznego działania systemów informacyjnych w ochronie zdrowia zapadają właśnie w tej chwili. Lata 2013-2014 będą przełomowe w tym względzie – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO), podczas konferencji prasowej zorganizowanej 28 stycznia 2013 r. z okazji polskich obchodów Dnia Ochrony Danych Osobowych.
Te zmiany to niewątpliwie ułatwienie, ale jednocześnie zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych danych osobowych, w tym danych wrażliwych, bo dotyczących naszego zdrowia.
– Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pod względem prawnym do tych zmian jesteśmy przygotowani – mówił GIODO. – Jednak tak naprawdę jest to ostatni moment do przemyślenia, czy na pewno wszystkie rozwiązania zostały przygotowane poprawnie i czy nie trzeba dokonać jakichś uzupełnień podstaw prawnych – dodał.
Podczas spotkania z dziennikarzami GIODO wskazywał na zagrożenia i paradoksy, jakie są związane z budową w sektorze ochrony zdrowia systemów informacyjnych, do których dostęp możliwy będzie z dowolnego miejsca na świecie.
– Jestem jedną z osób, która byłaby bardzo zadowolona, gdyby wszyscy lekarze w Polsce i na świecie mieli dostęp przynajmniej do części danych dotyczących mojego stanu zdrowia. Z pewnością pomogłoby to w zwykłych, codziennych kontaktach ze służbą zdrowia, a w szczególności w przypadkach, gdy potrzebna jest nagła pomoc medyczna, a w związku z tym szybki dostęp do dokumentacji medycznej – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Jednak konstrukcja polegająca na umieszczeniu wszystkich dotyczących danej osoby informacji i danych medycznych do systemów informacyjnych, do których można zerknąć jednocześnie, rodzi bardzo poważne pytania: kto będzie miał dostęp do naszych danych medycznych, jakie będą uprawnienia poszczególnych osób i czy nie jest przypadkiem tak, że rozwiązania informacyjne i informatyczne, które obecnie planujemy, są sprzeczne z zasadami, które obowiązują od wielu lat, a które dotyczą tajemnic prawnie chronionych – wskazywał.
Bezpieczeństwo danych osobowych przetwarzanych w tych systemach to kolejne zagadnienie, na które GIODO zwracał uwagę dziennikarzy.
– Każdy system, do którego dostęp następuje poprzez scentralizowaną sieć, może podlegać zagrożeniom zewnętrznym, ale w przypadku wielu takich systemów, dotyczących np. naszych finansów, godzimy się na takie niebezpieczeństwo – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Godzimy się na to, że w coraz oryginalniejszy sposób mamy dostęp do informacji o naszej sytuacji finansowej, a nawet istnieje możliwość realizacji online pewnych usług w tym zakresie – wyliczał. Zaznaczył jednak, że na takie działania sami wyrażamy zgodę, biorąc pod uwagę związane z tym ryzyko.
– Czy tak jest w przypadku systemów informacyjnych w ochronie zdrowia? – pytał GIODO, wskazując, że będą w nich zgromadzone dane dotyczące każdego z nas. Dodał, że należy liczyć się z tym, że może dochodzić do sytuacji, w których dostęp do danych zawartych w tych systemach uzyskają osoby nieuprawnione. Dlatego trzeba być na to przygotowanym i wiedzieć, jak się w takich przypadkach zachować.
W opinii GIODO, przemyślenia wymaga również kwestia przetwarzania danych osobowych na potrzeby prowadzenia badań klinicznych. W praktyce problemy rodzi m.in. ustalenie, kogo należy uznać za administratora danych, jak powinien być spełniany obowiązek informacyjny, czy mamy np. prawo wiedzieć, czy jest nam podawany lek czy tylko placebo.
Kolejna nieuregulowana dostatecznie kwestia, to zgłaszanie niepożądanego działania leku. – Jako Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych udaję, że problemu nie ma, ale w istocie on istnieje – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski.
Jak dodał, takich nieuregulowanych wyjątków, które są potrzebne w systemie ochrony zdrowia, jest w Polsce więcej. Ważne, by je określić i ustalić, kiedy i w jaki sposób jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić.
Pełny zapis dźwiękowy z konferencji jest dostępny poniżej.
Zagadnienia omawiane na konferencji prasowej były ponadto tematem wywiadów, których dr Wojciech Rafał Wiewiórowski udzielił m.in.: redaktorowi Jackowi Cholewińskiemu oraz redaktor Ewie Worobiec z Polskiego Radia 24, redaktorowi Robertowi Łuchniakowi z Radia dla Ciebie, a także redaktorowi Maciejowi Wąsowiczowi z TVP Polonia.
Partnerzy merytoryczni:

Patroni medialni:






