Amerykańskie firmy muszą szanować prywatność Europejczyków, 9.10.2015
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2015-10-15 |
| Wprowadził‚ informację: | Agnieszka Świątek | 2015-10-15 10:10:00 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Grodzki | 2015-10-15 11:15:44 |
Po wyroku unieważniającym program Safe Harbor Europa i USA będą na nowo musiały określić warunki, jakich amerykańskie podmioty muszą przestrzegać, wykorzystując dane Europejczyków.
W opinii ministra Andrzeja Lewińskiego, zastępcy Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODIO), wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) unieważniający program Safe Harbor będzie miał poważne konsekwencje. - Z pewnością będą one dalekosiężne i trudne jeszcze do przewidzenia – mówił podczas rozmów z dziennikarzami Informacyjnej Agencji Radiowej – redaktor Bożeną Falkowską i redaktorem Kamilem Piechowskim.
Pogram Safe Harbor umożliwiał amerykańskim firmom przetwarzanie danych klientów z Unii Europejskiej. TSUE uznał jednak, że nie gwarantuje on obywatelom Unii odpowiedniej ochrony ich prywatności.
– Nie podlega dyskusji fakt, że poziom ochrony danych w Stanach Zjednoczonych jest znacznie niższy niż w UE – wskazywał minister Andrzej Lewiński. Wyjaśniał, że amerykańskie prawo umożliwia tamtejszym podmiotom m.in. profilowanie klientów bez ich wiedzy i zgody, a także zezwala na udostępnianie ich danych osobowych służbom specjalnym USA. Jak podkreślał, prowadzi to do naruszania prywatności Europejczyków. –Tymczasem celem działania przedsiębiorców z USA jest osiąganie korzyści finansowych, kosztem prywatności obywateli UE – zaznaczył.
Dodał, że zwolennicy dotychczasowych regulacji będą zapewne podnosić, że zmiana zasad przetwarzania danych osobowych obywateli UE przez podmioty z USA utrudni rozwój gospodarczy. – Uważam jednak, że jest ona konieczna, tym bardziej że w cieniu tej sprawy trwają pracę nad Transatlantyckim Porozumieniem Gospodarczym – powiedział Andrzej Lewiński.



