Ochrona danych osobowych w dobie Big Data, 14.05.2014 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2014-06-02 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2014-06-03 12:59:25 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2014-06-03 13:00:51 |
Najpoważniejszym zagrożeniem dla ochrony danych osobowych w dobie Big Data jest analityka predykcyjna – uważa GIODO.
W dzisiejszych czasach narzędzia analityczne, które są wykorzystywane do przetwarzania danych na nasz temat, pozwalają na zbieranie bardzo różnych danych z bardzo różnych źródeł i wywodzenia z nich wniosków.
W opinii dra Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), analityka biznesowa danych z Big Data nie jest sama w sobie zakazana. Trzeba jednak pamiętać, że gdy dotyczy danych objętych ochroną, zarówno przez prawo ochrony danych osobowych, jak i w związku z istnieniem tajemnic prawnie chronionych, jak np. tajemnica bankowa lub telekomunikacyjna - posiadacze takich danych nie mogą się nimi swobodnie dzielić. Nie można także ich łączyć. – Prawo zabrania zestawiania danych pozyskanych na różne potrzeby bez zgody osób, których one dotyczą lub bez innej wyraźnej podstawy prawnej – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski w wywiadzie udzielonym redaktorowi Adamowi Jadczakowi z „ITwiz”. – W 2013 roku słyszałem wypowiedź przedstawiciela jednego z banków, który snuł wizję tego, że instytucja ta stanie się outsourcerem usług head huntingowych i będzie oferować analizy przyszłych kandydatów do pracy. Dla mnie jest to herezja, bo banki czegoś takiego robić nie mogą! I w najbliższym czasie nie należy spodziewać się rozluźnienia tych zasad! – dodał.
Jego zdaniem, kwestią najbardziej niepokojącą rzeczników ochrony danych osobowych jest nie samo zestawianie pochodzących z różnych źródeł danych, które są prawdziwe lub mamy co do nich przewidywania, że są prawdziwe, lecz analityka predykcyjna, w której z cech, które uważamy za prawdziwe albo uprawdopodobnione, próbujemy wnioskować o cechach, które jeszcze uprawdopodobnione nie są.
– Takie działanie, co prawda, jest dopuszczalne, ale tylko w sytuacji, gdy wymaga tego prawo albo w sytuacji, gdy istnieje zgoda ze strony osoby zainteresowanej – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Musi być ona jednak poinformowana, że takie działania są podejmowane, na czym polegają oraz zawsze powinna mieć dostęp do informacji o tym, jakie dane na jej temat są zbierane i w jaki sposób są przetwarzane –wyjaśniał.
Innymi wątkami rozmowy były także reforma unijnych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych oraz Internet przedmiotów.



