Absurdy w ochronie danych osobowych, 14.05.2014 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2014-05-23 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2014-05-23 13:03:28 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2014-05-23 13:05:14 |
Ustawa o ochronie danych osobowych bywa wykorzystywana jako tarcza ochronna przed ujawnieniem tego, co powinno być transparentne – uważa GIODO.
W opinii dra Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO) fakt, że instytucje publiczne niejednokrotnie, odmawiając udostępnienia informacji publicznej, powołują się na ustawę o ochronie danych osobowych, jest problemem. – To, że w jakimś dokumencie znajdują się dane osobowe, automatycznie nie powoduje, iż powinien być on niedostępny albo że dane powinny być wykreślone – mówił GIODO w czasie wywiadu prowadzonego przez redaktora Piotra Jędrzejka z Polskiego Radia 24. Zaznaczył, że niekiedy dane osobowe wręcz muszą być ujawnione, co potwierdza orzecznictwo. GIODO przypomniał w tym kontekście wyrok NSA nakazujący miastu ujawnienie danych osób, z którymi zawarło ono umowy cywilne. Urząd chciał bronić prywatności zleceniobiorców, lecz sąd uznał, że ich dane powinny być jawne, bo ich praca finansowana jest ze środków publicznych, których wydatkowanie podlega społecznej kontroli.
– Ustawa o ochronie danych osobowych nie może być tarczą przed ujawnieniem informacji, która z innych powodów powinna być ujawniona. Niemniej trzeba pamiętać o tym, że tam, gdzie pojawia się możliwość zidentyfikowania osoby, powinniśmy być ostrożni – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Z drugiej strony, zbieranie za każdym razem zgód na przetwarzanie danych, czasem też prowadzi do sytuacji absurdalnych. Jeżeli np. przetwarzanie danych jest konieczne, żeby spełnić obowiązek prawny, to po co pytać o zgodę, skoro nie można jej nie wyrazić – wyjaśniał GIODO, podając przykłady takich zdarzeń.
Innymi wątkami rozmowy były kwestia retencji danych telekomunikacyjnych oraz przełomowe orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące usuwania danych osobowych z wyników wyszukiwania.



