Gminy powinny ufać deklaracjom obywateli, 4.06.2013 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2013-06-07 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2013-06-07 08:27:17 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Pozyskiwanie danych osobowych na potrzeby gospodarki opadami przypomina dodatkowy spis powszechny.
Tak dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) skomentował pozyskiwanie przez niektóre gminy zbyt szerokiego zakresu danych osobowych na potrzeby realizacji zadań związanych z gospodarką odpadami. W poświęconej tym kwestiom rozmowie z redaktorem Maciejem Warsińskim z TVN24 GIODO przypominał, że znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach określa możliwe sposoby ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Gminy w drodze uchwał wyznaczają zakres danych, jakie właściciele nieruchomości są zobowiązani podać, wypełniając deklaracje o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
– Słyszymy cały czas, że Polska z kraju zaświadczeniowego przeradza się w kraj oświadczeniowy, a więc taki, w którym ufa się obywatelom składającym deklaracje, a w przypadku powstania wątpliwości przeprowadza postępowanie sprawdzające – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Analiza przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wskazuje na to, że ufa się obywatelowi, który ma jedynie deklarować określone dane, które są potrzebne przy realizacji ustawy. Jednak ze sposobu realizacji tych przepisów przez gminy wynika, że raczej nie ufają one obywatelom i chciałyby zdobyć potwierdzenie wszystkiego, co w oświadczeniu zostało podane – tłumaczył.
Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski podkreślił, że przy takiej konstrukcji przepisów gminy nie mają prawa żądać od właścicieli nieruchomości podania danych osobowych osób wspólnie z nimi mieszkających czy przedłożenia dokumentów potwierdzających, że osoba zameldowana pod danym adresem obecnie tam nie przebywa, bo np. studiuje w innym mieście, przebywa w zakładzie karnym lub pracuje za granicą.



