Kamery – inwigilacja czy bezpieczeństwo?, 17.02.2013 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2013-02-18 |
| Wprowadził‚ informację: | Robert Czapski | 2013-02-18 12:53:19 |
| Ostatnio modyfikował: | 2013-11-28 12:56:59 | |
Dla jednych coraz powszechniejsze systemy miejskiego monitoringu to gwarancja bezpieczeństwa. Dla drugich - inwigilacja. Jak jest naprawdę? O tym dyskutowali goście programu „Głos Mediów” prowadzonego przez redaktora Jacka Cholewińskiego w TVP INFO. Zdania były podzielone. Jedni twierdzili, że instalacja kamer poprawia bezpieczeństwo oraz ułatwia pracę służb odpowiedzialnych za te kwestie. Zdaniem innych, prowadzi do zobojętnienia społeczeństwa i poczucia powszechnej inwigilacji. Wszyscy jednak byli zgodni co do tego, że powinna być prawnie uregulowana. W opinii dra Wojciecha Rafała Wiewiórowskiego, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), prawo nie nadąża za rosnącą popularnością instalowania i wykorzystywania monitoringu wizyjnego. – Sam jestem rodzicem dziecka uczęszczającego do przedszkola i gdyby ktoś mnie zapytał, czy chciałbym, żeby kamery w przedszkolu pokazywały, co się dzieje z dzieckiem, to oczywiście powiedziałbym, że tak. Gdyby ktoś mnie zapytał, czy również powinny być umieszczone w toalecie, również odpowiedziałbym twierdząco, bo chciałbym zobaczyć, w jaki sposób mojemu dziecku pomaga się podczas różnych czynności. Wiem jednak, że obiektywnie nie mam racji – mówił. – Bowiem kiedy pomyślę sobie, jaki wpływ na umysł mojego dziecka będzie miało to, że od wczesnych lat było ono w najbardziej intymnych sytuacjach podglądane przez kamerę, mogę stwierdzić, że będzie to wpływ rujnujący – tłumaczył. GIODO podkreślał, że w ten sposób zbudujemy społeczeństwo, które jeśli nie widzi kamery, która go pilnuje, to albo zachowuje się w sposób szalony, albo w ogólne nie wie, w jaki sposób się zachować. Wskazywał, że w obecnej sytuacji najpilniejszą sprawą jest uchwalenie osobnej ustawy określającej zasady stosowania monitoringu wizyjnego. Ich brak powoduje chaos, działanie na granicy prawa, a także nieświadomość, kto nas monitoruje i w jakim celu.
Pozostałymi gośćmi programu byli: Pani Ewa Gawor - Dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Pani Katarzyna Szymielewicz – Prezes Fundacji Panoptykon, Pani Jolanta Erol – dziennikarz, asp. Mariusz Mrozek - Rzecznik Prasowy Komendy Stołecznej Policji, Pan Grzegorz Cieślak – Centrum Badań nad Terroryzmem oraz Pan Jacek Filipowicz - dziennikarz.



