Cloud computing należy stosować bez strachu, ale z rozwagą, 2.08.2012 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2012-08-06 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2012-08-07 11:01:29 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Dane osobowe można przetwarzać w chmurach obliczeniowych, ale stosując ten model biznesowy, trzeba pamiętać o jego prawnych ograniczeniach.
Obostrzenia związane z przetwarzaniem danych osobowych w chmurze obliczeniowej, czyli w tzw. modelu cloud computing, wynikają m.in. z ustawy o ochronie danych osobowych. Zezwala ona bowiem na przekazywanie danych osobowych tylko do takich państw, które zapewniają ich ochronę przynajmniej na takim poziomie, jaki jest wymagany w Unii Europejskiej.
– Jeżeli firma, która świadczy usługi chmury, wskazuje, że będzie przetwarzała dane osobowe na terenie Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) bądź w krajach, które Komisja Europejska uznała za zapewniające odpowiednio wysoki poziom bezpieczeństwa, to z punktu widzenia ustawy o ochronie danych osobowych jej działanie jest legalne – mówił redaktorowi Krzysztofowi Jakubikowi z miesięcznika „IT-Professional” dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Wskazywał jednak, że dodatkowe obostrzenia mogą wynikać z innych przepisów. – Przekazując dane do chmury, zawsze trzeba zwracać uwagę na rodzaj tych danych, by ustalić, czy nie są one objęte przepisami o tajemnicach prawnie chronionych i czy w związku z tym ich „eksport” do centrów obliczeniowych poza terenem Polski nie jest prawnie zabroniony – radził.
GIODO wyjaśniał dlaczego konieczne jest tak rygorystyczne podejście do przetwarzania danych osobowych w chmurach obliczeniowych, ale jednocześnie dodał, że w pewnym zakresie obowiązujące przepisy mogłyby zostać zmodyfikowane.
Osobom zainteresowanym korzystaniem z cloud computingu dr Wojciech Rafał Wiewiórowski przypomniał widniejącą na Herbie Wielkim Miasta Gdańska łacińską sentencję nec temere nec timide, czyli bez strachu, ale z rozwagą. – Nie należy się bać chmury, bo ten model biznesowy został już przyjęty. Natomiast trzeba sobie zdawać sprawę z ograniczeń i obserwować zmiany w prawie, które – jestem pewien – będą działać na korzyść tego modelu – powiedział.



