Biurom podróży nasze dane osobowe udostępniajmy z rozwagą, 13.07.2012 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2012-07-20 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2012-07-20 15:06:26 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Przekazywanie danych osobowych przez telefon, zwłaszcza tych, które umożliwiają przeprowadzenie transakcji finansowych, jest niewskazane.
Taką m.in. radę dotyczącą ochrony danych osobowych dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) dał telewidzom Polsat News. Przypominał, że zawsze udostępniać je z rozwagą i tylko te, które są niezbędne w określonej sytuacji.
– Czerwona, ostrzegawcza lampka powinna zapalić nam się np. wówczas, gdy przez telefon ktoś prosi nas o podanie numeru naszej kart kredytowej, nie mówiąc już o kodzie ją zabezpieczającym, który znajduje się na odwrocie tego dokumentu – mówił Wojciech Rafał Wiewiórowski w rozmowie z redaktorem Maciejem Troińskim.
Wskazywał, że zawsze warto zastanowić się, podanie jakich danych jest niezbędne dla osiągnięcia określonego celu. Wskazywał też, że niekiedy spisanie niektórych danych z naszego dowodu osobistego może być niezbędne do zawarcia umowy czy chociażby wypożyczenia kajaka, ale niedopuszczalne jest pozostawianie dowodu osobistego w zastaw. Jest to nie tylko niezgodne z prawem, ale także grozi kradzieżą naszej tożsamości, co może skutkować np. zaciągnięciem w naszym imieniu kredytu bankowego.
Rozmowa z GIODO dotyczyła też innych wakacyjnych sytuacji, w których z dużą ostrożnością należy przekazywać dane osobowe, m.in. podczas meldowania się w hotelu lub ośrodku wypoczynkowym czy korzystania z karty kredytowej za granicą.



