Czy UE zrewolucjonizuje przepisy o ochronie danych osobowych? 15.12.2011 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2011-12-19 |
| Wprowadził‚ informację: | Robert Czapski | 2011-12-19 15:46:41 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Możliwość nakładania przez GIODO kar pieniężnych to jedna z poważniejszych zmian, jakie zamierza wprowadzić Unia Europejska.
Takie rozwiązania są przewidziane w nowych ramach ochrony danych osobowych Unii Europejskiej, których projekt obecnie znajduje się w fazie tzw. konsultacji międzyresortowych w ramach Komisji Europejskiej (KE). Oficjalnie KE ma go przedstawić pod koniec stycznia 2012 r. Wtedy zostanie skierowany do standardowej procedury uchwalania aktu prawnego z udziałem wszystkich organów Unii Europejskiej, która najprawdopodobniej rozpocznie się od lutego 2012 r.
Na razie z nieoficjalnych informacji wiadomo, że jest to projekt rewolucyjny. Nie są to bowiem poprawki do istniejącego systemu, lecz wprowadzenie zupełnie nowej regulacji, gdyż dzisiejsza dyrektywa o ochronie danych osobowych zostanie zastąpiona rozporządzeniem.
- Dzięki jego wprowadzeniu nastąpi pełna harmonizacja prawa materialnego w ramach Unii Europejskiej - mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) w czasie wywiadu udzielonego redaktor Iwonie Jackowskiej z „Pulsu Biznesu”. - To nie do końca oznacza, że znikną ustawy krajowe, gdyż będą one musiały wprowadzić proponowany przez Unię Europejską system do procedur, które obowiązują w poszczególnych państwach członkowskich – tłumaczył. – Możemy więc w uproszczeniu powiedzieć, że prawo materialne dotyczące ochrony danych osobowych będzie wynikało wyłącznie z rozporządzenia, natomiast procedury dotyczące dochodzenia roszczeń mogą się różnić pomiędzy krajami i te zapewne będą wciąż regulowane na poziomie aktów prawa krajowego – dodał.
Mówiąc o tym, co zawiera projekt nowych ram ochrony danych osobowych Unii Europejskiej, GIODO wskazał m.in. na rewolucyjne, z punktu widzenia Polski, rozwiązania przewidujące system sankcji finansowych, które w przypadku stwierdzenia naruszeń, miałyby być nakładane przez organy ochrony danych osobowych poszczególnych krajów członkowskich. Najwyższe z nich to milion euro bądź 5 proc. obrotów przedsiębiorstwa.
Nowe przepisy mają też być odpowiedzią na postęp cywilizacyjny. W opinii GIODO, są technologicznie neutralne, lecz wprowadzają takie regulacje prawne, które umożliwią rozwiązanie problemów występujących w związku z wykorzystywaniem nowoczesnych technologii.
- Istotną kwestią jest też stworzenie procedur koordynacyjnych i uwspólniających, jeżeli chodzi o decyzje wydawane przez organy ochrony danych osobowych, które dotyczą spraw ponadgranicznych, czyli więcej niż jednego kraju członkowskiego - uważa dr Wojciech Rafał Wiewiórowski.
Jego zdaniem, równie rewolucyjne zmiany, zwłaszcza z polskiego punktu widzenia, mogą nastąpić w dawnym, tzw. trzecim filarze obejmującym współpracę policyjną i sądową w sprawach karnych oraz współpracę służb specjalnych. Dotychczasowe przepisy dotyczące tych sektorów mają bowiem zostać zastąpione dyrektywą. To oznacza, że w Polsce trzeba będzie ustalić nowe, wyraźne zasady ochrony danych osobowych w tych obszarach, zwłaszcza w służbach specjalnych, wraz z ustanowieniem niezależnej kontroli nad przetwarzaniem tych danych.
Kwestia zmian unijnych przepisów regulujących ochronę danych osobowych budzi duże zainteresowanie mediów. Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski udzielił na ten temat wywiadów m.in.:
- redaktorowi Mariuszowi Mosiołkowi z „Dziennika Gazety Prawnej”,
- redaktorowi Markowi Domagalskiemu z „Rzeczpospolitej,
- redaktorowi Adamowi Makoszowi z „Dziennika Gazety Prawnej”,
- redaktor Bożenie Falkowskiej z Informacyjnej Agencji Radiowej.



