UWAGA!

Od 25 maja 2018 r. organem właściwym w zakresie ochrony danych osobowych jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nowa strona internetowa urzędu jest dostępna pod adresem: www.uodo.gov.pl.

Materiały zamieszczone na stronie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO) dostępnej pod adresem www.giodo.gov.pl mają charakter archiwalny.

POZOSTAŃ NA STRONIE ARCHIWALNEJ (GIODO)

Chcemy dbać o swoją prywatność, 21.11.2011 r.

Metadane
Podmiot udostępniający: Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO
Wytworzył informację: Małgorzata Kałużyńska-Jasak 2011-12-05
Wprowadził‚ informację: Rafał Kreusch 2011-12-05 15:24:34
Ostatnio modyfikował: Rafał Kreusch 2013-11-28 12:56:59

Chociaż nie zawsze z należytą rozwagą udostępniamy swoje dane osobowe, to jednak zależy nam na ochronie naszej prywatności.

Potwierdzają to przeprowadzone w Europie badania. Dowodzą one, że 92 proc. dzieci w wieku 14-18 lat deklaruje, że stopień ochrony ich prywatności w  serwisie społecznościowym jest ważnym aspektem przy podejmowaniu decyzji, czy się do niego przyłączyć. - Oczywiście nie twierdzę, że te osoby potrafią chronić swoją prywatność i że faktycznie to robią. Jednak czują, że prywatność jest wartością, którą powinno się chronić – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) w  czasie wywiadu udzielonego redaktor Paulinie Szczucińskiej z Wydawnictwa G+J RBA.

Omawiając kwestię ochrony danych osobowych w dobie rozwoju nowoczesnych technologii, poruszono m.in. takie problemy, jak stosowanie odpowiednich ustawień prywatności przy korzystaniu z serwisów internetowych, bezpieczeństwo danych przetwarzanych w tzw. chmurach obliczeniowych czy warunki, które należy spełnić, by móc tworzyć profile osobowe klientów.

Odpowiadając na pytanie, czy sami możemy chronić swoje dane przed niepożądanym ich wykorzystaniem, dr Wojciech Rafał Wiewiórowski wskazał na stosowany przez niektóre osoby sposób ochrony swoich danych, jakim jest dołączanie do przesyłanych w różne miejsca dokumentów, np. CV, miniwirusów, które po pewnym czasie niszczą całą zawartość przesyłki. Jak mówił, jest to bardzo ciekawe, ale prawnie wątpliwe rozwiązanie. - Takie wirusy można nawet pobrać z różnych stron internetowych, ale wiąże się to jednak z pewnym niebezpieczeństwem - przestrzegał. - Przecież nie mamy pewności, czy wirus ten nie jest np. programem szpiegującym, który zamiast nasze dane zniszczyć, wyśle je gdzieś bez naszej kontroli.

W rozmowie poruszono jeszcze wiele innych wątków związanych z ochroną danych osobowych i prywatności, które w formie wywiadów zostaną opublikowane na łamach takich pism należących lub wydawanych przez Wydawnictwo G+J RBA, jak „National Geographic” i „Kaleidoskope”.

Ostatnie aktualności