Kluby piłkarskie pozyskują zbyt wiele danych osobowych, 16.09.2011 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2011-09-23 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2011-09-23 15:54:41 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Mimo iż kluby piłkarskie w coraz większym zakresie przestrzegają zasad ochrony danych osobowych, to wciąż dochodzi w nich do nadużyć na tym polu.
Najczęściej bezprawnie pozyskują one zbyt wiele informacji o kibicach. - Odnoszę wrażenie, że duża część danych, których podania wymagają od kibiców kluby, w większości jest niepotrzebna do działań związanych z organizacją imprezy masowej – mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) w czasie debaty z redaktorami miesięcznika „Piłka Nożna Plus”. - Nasuwa to podejrzenie o celowe gromadzenie danych w celu obrotu komercyjnego - stwierdził.
W czasie debaty szczegółowo wyjaśniał, w jakich przypadkach kluby piłkarskie mogą mogą domagać się od swoich kibiców podania określonych danych osobowych kluby, a kiedy przekazanie informacji jest dobrowolne.
Wskazywał też, że ma nadzieję, iż część problemów związanych z przetwarzaniem danych osobowych przez organizatorów meczy piłki nożnej zniknie w momencie wejścia w życie znowelizowanej ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która obecnie czeka na podpis Prezydenta. Przyznał jednak, że niektóre z jej rozwiązań nie są satysfakcjonujące z punktu widzenia zasad ochrony danych osobowych. Jako przykład wskazał uregulowania dotyczące tzw. screeningu policyjnego. – Polega on na sprawdzaniu przez UEFA osób przy niej akredytowanych w bazie polskiej policji i uzyskaniu jej opinii, czy osoby te nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa imprezy, jaką jest EURO 2012. Polska policja przygotowuje odpowiedź, stwierdzającą, czy tak, czy nie i na tej podstawie UEFA wydaje bądź nie wydaje akredytacji. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie przepis, który wprost stanowi, że opinia policji nie wymaga uzasadnienia i nie podlega kontroli sądu. Trudno znaleźć inny taki przepis w całym polskim prawie - stwierdził.



