UWAGA!

Od 25 maja 2018 r. organem właściwym w zakresie ochrony danych osobowych jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nowa strona internetowa urzędu jest dostępna pod adresem: www.uodo.gov.pl.

Materiały zamieszczone na stronie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO) dostępnej pod adresem www.giodo.gov.pl mają charakter archiwalny.

POZOSTAŃ NA STRONIE ARCHIWALNEJ (GIODO)

Będzie zmiana dyrektywy retencyjnej, 10.05.2011 r.

Metadane
Podmiot udostępniający: Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO
Wytworzył informację: Małgorzata Kałużyńska-Jasak 2011-05-17
Wprowadził‚ informację: Andrzej Mucha 2011-05-17 16:06:45
Ostatnio modyfikował: Andrzej Mucha 2013-11-28 12:56:59

Unia Europejska zapowiada zmianę przepisów dyrektywy retencyjnej. Jest to konieczne, gdyż część państw członkowskich uznała je za niekonstytucjne.

 Niezgodność dyrektywy retencyjnej z konstytucjami swoich państw stwierdziły m.in. Węgry, Rumunia, Czechy i Niemcy. Przy czym przedstawiciele tego ostatniego państwa zapowiedzieli, że nie będą wdrażać jej przepisów do swojego porządku prawnego. To spowodowało, że Unia Europejska postanowiła dokonać przeglądu tego aktu prawnego i poprawić go tak, by państwa członkowskie nie miały problemu z niekonstytucjonalnością zawartych w nim rozwiązań.

- Zmiany polegać mają na bardziej szczegółowym określeniu, jakie informacje są zbierane, na jakie potrzeby i przez jaki okres dane mogą być przechowywane - mówił Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) w rozmowie z redaktor Agnieszką Witkowicz z Radia RMF FM.

Wyjaśniał, że choć cel wprowadzenia tych przepisów, czyli ułatwienie walki z terroryzmem, jest szczytny, to dane retencyjne bywają wykorzystywane także w innych celach. Wskazywał też, że jego zdaniem, sposób wdrożenia dyrektywy w Polsce nie jest poprawny. Mówił, iż opowiada się za tym, by europejskie przepisy w zakresie retencji danych były jak najbardziej precyzyjne, tzn. dokładnie określały, jak daleko można się posunąć przy korzystaniu z danych dotyczących połączeń telekomunikacyjnych. - Poprawnie stworzone przepisy dotyczące retencji danych chronią obywateli, ponieważ uniemożliwiają służbom specjalnym czy sądom wykorzystywanie danych w sposób naruszający tajemnicę telekomunikacyjną – stwierdził.

Jak mówił, bardzo często stawiany jest zarzut, że osoba „porządna” nie powinna się bać wykorzystywania dotyczących jej danych retencyjnych. - Do tego sposobu myślenia mamy dwa bardzo poważne zarzuty – tłumaczył Wojciech Rafał Wiewiórowski. – Pierwszy jest taki, że to, iż ktoś jest porządny nie oznacza, że musi być permanentnie nadzorowany co do tego, w jaki sposób komunikuje się z innymi osobami. Drugi zarzut jest taki, że obecne wykorzystywanie danych z bilingów jest zdecydowanie zbyt szerokie w stosunku do ekonomicznej potrzeby - powiedział.

Ostatnie aktualności