UWAGA!

Od 25 maja 2018 r. organem właściwym w zakresie ochrony danych osobowych jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nowa strona internetowa urzędu jest dostępna pod adresem: www.uodo.gov.pl.

Materiały zamieszczone na stronie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO) dostępnej pod adresem www.giodo.gov.pl mają charakter archiwalny.

POZOSTAŃ NA STRONIE ARCHIWALNEJ (GIODO)

GIODO gościem „Popołudnia Radia TOK FM”, 09.08.2010 r.

Metadane
Podmiot udostępniający: Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO
Wytworzył informację: Małgorzata Kałużyńska-Jasak 2010-08-09
Wprowadził‚ informację: Rafał Kreusch 2011-03-10 11:11:42
Ostatnio modyfikował: Rafał Kreusch 2013-11-28 12:56:59

Umieszczenie w Internecie pewnej liczby informacji o sobie jest wskazane ze względów bezpieczeństwa – uważa GIODO.

Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) mówił o tym podczas rozmowy z redaktorem Grzegorzem Chlastą z Radia TOK FM. Jego zdaniem, zabezpieczenie danych osobowych w sieci, zwłaszcza w portalach społecznościowych, rozpatrywać trzeba w dwóch aspektach – od strony dostawców usług i od strony użytkowników sieci. Tych pierwszych oceniać można biorąc pod uwagę to, czy dane nie wyciekają poza profil oraz to, czy nie są odsprzedawane innym instytucjom. – Pod tym względem w Polsce generalnie jest dobrze – mówił GIODO.

Inną kwestią jest to, czy korzystając z portali społecznościowych, umieszczamy w nich dane, które powinniśmy umieszczać. Wojciech Wiewiórowski przypominał, że informacja umieszczona w sieci zostaje w niej na zawsze, co więcej bywa przez innych powielana i upowszechniana. Dlatego GIODO uważa, że umieszczenie w Internecie pewnej liczby informacji o sobie jest wskazane ze względów bezpieczeństwa. Jak mówi, jeśli w sieci zamieścimy jeden z naszych adresów e-mail, wówczas nie będą poszukiwane inne nasze dane.

Pytany o to, czy przepisy umożliwiają właściwą ochronę danych, stwierdził: - Te przepisy, które mamy, regulowały świat bez Internetu. I w świecie bez Internetu sprawdzały się nienajgorzej. Natomiast jeżeli próbujemy te rozwiązania ery przedinternetowej przenieść na dzisiejsze środowisko, to zaczynamy mieć kłopoty. Za kolejny kłopot związany z legislacją GIODO uznał istnienie wielu odstępstw od generalnych zasad zawartych w ustawie o ochronie danych osobowych, które znajdują się w przepisach szczególnych. - To nie jest z założenia złe rozwiązanie, natomiast wydaje się, że nie do końca panujemy nad tym, jakie przepisy i gdzie się pojawiają, w jaki sposób one się do siebie nawzajem odnoszą – mówił. – Dlatego zadaniem na najbliższe lata jest poważny przegląd ustawodawstwa w Polsce, który umożliwiłby znalezienie wszystkich tych sytuacji, kiedy na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że tam nie może być przepisów dotyczących danych osobowych, a one tam się znajdują.

Wojciech Wiewiórowski uważa, że tego zadania nie da się zrealizować siłami urzędu czy nawet urzędów. Potrzebna jest bowiem szersza dyskusja społeczna, a  właściwie nieustanny dialog i pomoc organizacji pozarządowych, doskonale znających specyfikę funkcjonowania określonych środowisk. Dzięki temu możliwa będzie ocena, które przepisy trzeba zmienić, a jakie nowe regulacje wprowadzić.

Ostatnie aktualności