GIODO broni autonomii informacyjnej, 7.03.2011 r
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2011-03-07 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2011-03-07 13:24:48 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Upubliczniając informacje o innych, nie możemy naruszać dóbr osobistych ani autonomii informacyjnej, które przysługują każdemu z nas.
Praktyka dowodzi, że czasem dość swobodnie wykorzystujemy dane osobowe, np. poprzez ich upublicznianie w Internecie. O ile jednak w sieci upowszechniamy własne dane, to mamy do tego pełne prawo. Przysługuje nam bowiem autonomia informacyjna, przez którą należy rozumieć m.in. możliwość swobodnego i samodzielnego decydowania o tym, w jakim zakresie nasze dane są przetwarzane. - Jeśli ktoś chwali się wieloma, czasem intymnymi informacjami na swój temat, to jestem ostatnią osobą, która chciałaby cenzurować tego typu działania - mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) w czasie rozmowy z redaktorem Markiem Kasprzakiem z POLSAT News. - Gorzej, jeśli w taki sam sposób rozpowszechnia dane dotyczące innych, m.in. rodziny czy znajomych - dowodził. Mówiąc o autonomii informacyjnej, wskazywał także na problem upubliczniania informacji o ludziach młodych lub przez samą młodzież nie zawsze świadomą konsekwencji takiego działania.
Pytany o to, czy w czasach kiedy w wielu sytuacjach jesteśmy śledzeni przez kamery i różnego rodzaju systemy, a z drugiej strony próbujemy wszystko, co się da, utajniać, nie zatraciliśmy zdrowego rozsądku, dr Wojciech Rafał Wiewiórowski przyznał, że ingerencja w naszą prywatność zdarza się coraz częściej, ale to nie oznacza, że nie powinniśmy jej chronić. Jako przykład wskazał wideomonitorng i podkreślał, że kwestię jego wykorzystania należałoby uregulować prawnie.



