Z Radiem Rzeszów o doręczaniu przesyłek pocztowych, 18.08.2010 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2010-08-18 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2010-08-18 15:00:30 |
| Ostatnio modyfikował: | Rafał Kreusch | 2013-11-28 12:56:59 |
Poczta ma prawo sprawdzać tożsamość osób odbierających niektóre przesyłki i przekazy pocztowe – wyjaśnia GIODO.
O tym, jakie przepisy ją do tego uprawniają Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) mówił podczas rozmowy z redaktorem Piotrem Sobotą z Polskiego Radia Rzeszów.
Wyjaśniał, że są to przepisy szczególne wobec ustawy o ochronie danych osobowych, takie jak ustawa Prawo pocztowe czy Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 9 stycznia 2004 r. w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych. To one stanowią, w jaki sposób przesyłki doręcza się m.in. adresatowi, przedstawicielowi ustawowemu lub pełnomocnikowi adresata czy osobie pełnoletniej mieszkającej razem z adresatem, o ile adresat nie złożył na poczcie pisemnego zastrzeżenia dotyczącego niedoręczania przesyłek osobom razem z nim mieszkającym.
- Powołane przepisy stanowią także, że niektóre przesyłki i przekazy pocztowe doręcza się za pokwitowaniem odbioru, po stwierdzeniu tożsamości osoby uprawnionej do odbioru – wyjaśniał GIODO. Tłumaczył, że tożsamość osoby odbierającej przesyłkę potwierdzić można na podstawie takich dokumentów, jak m.in.: dowód osobisty, paszport lub prawo jazdy.
- Jeśli natomiast przy odbiorze przesyłki przez inną osobę niż adresat, poczta żąda podania stopnia pokrewieństwa między osobą odbierającą przesyłkę a jej adresatem, a także wpisuje ten stopień pokrewieństwa w swój protokół odbioru, to powinna wskazać, co ją do tego uprawnia. To ona jest bowiem administratorem danych w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych i dlatego powinna wskazać, na jakiej podstawie prawnej przetwarza dane osobowe swoich klientów – mówił Wojciech Wiewiórowski.




