Dla „Rzeczpospolitej” o pozyskiwaniu danych osobowych pracowników, 13.01.2010 r.
| Podmiot udostępniający: | Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO | |
| Wytworzył informację: | Małgorzata Kałużyńska-Jasak | 2010-01-13 |
| Wprowadził‚ informację: | Rafał Kreusch | 2010-01-13 15:27:32 |
| Ostatnio modyfikował: | 2015-05-29 15:51:00 | |
Potrzebna jest debata o tym, jakie dane osobowe pracowników i osób ubiegających się o zatrudnienie mogą przetwarzać pracodawcy – uważa Michał Serzycki, GIODO.
Mówił o tym podczas wywiadu, jakiego na temat przepisów regulujących przetwarzanie przez pracodawców danych osobowych pracowników i kandydatów do pracy udzielił Izabeli Rakowskiej-Boroń z „Rzeczpospolitej”.
Dziennikarkę interesowało przede wszystkim to, czy GIODO uważa, że obecne prawo pracy z jednej strony nie przystaje do potrzeb pracodawców, a z drugiej zbyt słabo chroni prawo pracowników do prywatności.
Michał Serzycki zwrócił uwagę, że choć to przede wszystkim przepisy prawa pracy stanowią, jakie dane osobowe pracowników i kandydatów do pracy może przetwarzać pracodawca, to jednak jest on zobowiązany do przestrzegania ogólnych zasad wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych. - Uważam, że zakres danych pozyskiwanych przez pracodawców jest nieadekwatny do potrzeb, jakie obecnie dyktuje rynek pracy w związku z rozwojem cywilizacyjnym – powiedział. - Obowiązujące przepisy prawa uniemożliwiają pracodawcom pozyskiwanie, a pracownikom czy kandydatom do pracy ich przekazywanie i stwarzają poważne trudności interpretacyjne, co w konsekwencji doprowadza do bagatelizowania, a nawet obchodzenia tych przepisów w ich praktycznym zastosowaniu - tłumaczył.
Jako przykłady podał przeprowadzanie testów psychologicznych, wykorzystywanie danych biometrycznych na potrzeby ewidencji czasu pracy, pozyskiwanie informacji o zatrudnionych lub kandydatach do pracy za pośrednictwem portali społecznościowych.
- Uważam, że konieczna jest najpierw debata, a potem taka zmiana obowiązujących przepisów prawa pracy, aby zaktualizować katalog danych, jakie pracodawcy mogą przetwarzać na temat swoich pracowników i kandydatów do pracy, a jednocześnie podwładnym oraz osobom rekrutowanym zapewnić ochronę ich praw – stwierdził Michał Serzycki.





